<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>W cały świat! &#187; Ameryka Północna</title>
	<atom:link href="http://www.wcalyswiat.pl/tag/ameryka-polnocna/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wcalyswiat.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 17 Jan 2016 23:02:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
		<item>
		<title>USA 2012: Nowy Jork</title>
		<link>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=usa-2012-nowy-jork</link>
		<comments>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 May 2014 14:08:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>FK</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Astoria]]></category>
		<category><![CDATA[broadway]]></category>
		<category><![CDATA[Brooklyn]]></category>
		<category><![CDATA[brooklyn bridge]]></category>
		<category><![CDATA[byk na wall street]]></category>
		<category><![CDATA[Central Park]]></category>
		<category><![CDATA[choinka z Kevin sam w nowym jorku]]></category>
		<category><![CDATA[chrysler building]]></category>
		<category><![CDATA[co warto zobaczyć w new york]]></category>
		<category><![CDATA[co warto zobaczyć w nowym jorku]]></category>
		<category><![CDATA[empire state]]></category>
		<category><![CDATA[fifth avenue]]></category>
		<category><![CDATA[flatron building]]></category>
		<category><![CDATA[grand central terminal]]></category>
		<category><![CDATA[huragan]]></category>
		<category><![CDATA[manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[new york]]></category>
		<category><![CDATA[New York Citi]]></category>
		<category><![CDATA[nowy jork]]></category>
		<category><![CDATA[NYC]]></category>
		<category><![CDATA[piąta aleja]]></category>
		<category><![CDATA[rockefeller]]></category>
		<category><![CDATA[time square]]></category>
		<category><![CDATA[wall street]]></category>
		<category><![CDATA[world trade center]]></category>
		<category><![CDATA[WTC]]></category>
		<category><![CDATA[WTC memorial]]></category>
		<category><![CDATA[WTC memorial 9/11]]></category>
		<category><![CDATA[zapach cygar]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wcalyswiat.pl/?p=1451</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html" title="USA 2012: Nowy Jork"></a>Rano jedziemy nad Niagarę. Jest zimno. Bardzo cywilizowanie, co w tym wypadku oznacza, że się zawiedliśmy. Porównujemy wyprawę nad Niagarę do Salto Angel. Tuż przed wejściem nad Niagarę parkujemy. Kupujemy bilet do obserwatorium i asfaltową drogą w 10 minut docieramy &#8230;<p class="read-more"><a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html">Czytaj więcej &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html" title="USA 2012: Nowy Jork"></a><p><img class="alignleft size-medium wp-image-1453" title="5nyc2" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/uploads/2013/09/5nyc2-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></p>
<p>Rano jedziemy nad Niagarę. Jest zimno. Bardzo cywilizowanie, co w tym wypadku oznacza, że się zawiedliśmy. Porównujemy wyprawę nad Niagarę do <a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pld/wenezuela/wenezuela-czesc-4-canaima-kraina-wodospadow.html">Salto Ange</a>l. Tuż przed wejściem nad Niagarę parkujemy. Kupujemy bilet do obserwatorium i asfaltową drogą w 10 minut docieramy w miejsca, gdzie czuć na twarzy mgiełkę wodospadu. Gdyby nie było po sezonie (kurka!), moglibyśmy się przepłynąć u jego stóp statkiem. Z jednej strony to fajnie, że taki cud natury mogą obejrzeć również osoby niepełnosprawne. Z drugiej jednak &#8211; 3 godziny łódką przez wezbraną rzekę, noc w lesie deszczowym na hamakach i kolejna, dwugodzinna wyprawa w górę w gorącym, wilgotnym klimacie, po śliskich kamieniach i wystających korzeniach, by w końcu móc wykąpać się u stóp tego najwyższego na świecie wodospadu. Bezcenne. I choć Niagara, jako cud natury jest naprawdę piękna, to ludzie opakowali go w koszmarne, komercyjne opakowanie.</p>
<p><span id="more-1451"></span></p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-04-Niagara-Falls/dsc01881.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4180]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4180__500x375_dsc01881.jpg" alt="nad Wodospadem Niagara" title="nad Wodospadem Niagara" />
</a>

<p>Obejrzeliśmy wodospad z każdej dostępnej w tamtym okresie strony. Wracamy. Wokół pełno szarych wiewiórek i w kolorowych jesiennych liściach w końcu zauważam orła albo jastrzębia zjadającego jedną z nich. Czuję jakie mamy szczęście, że możemy się przyglądać takim zjawiskom. Podchodzimy nieco bliżej do niego zrobić zdjęcie, a za nami już czai się tłum turystów ze swoimi smartfonami&#8230; stają tuż przy nim, aż w końcu zwierzę przerywa posiłek i czujnie obserwuje nadciągające otoczenie&#8230; Masakra.</p>
<p><iframe width="620" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/QQAYMa9UTZY?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>

<div class="ngg-albumoverview">	
	<!-- List of galleries -->
	
	<div class="ngg-album">
		<div class="ngg-albumtitle"><a href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-04-niagara-falls">wydospad Niagara</a></div>
			<div class="ngg-albumcontent">
				<div class="ngg-thumbnail">
					<a href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-04-niagara-falls"><img class="Thumb" alt="wydospad Niagara" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-04-Niagara-Falls/thumbs/thumbs_p1110752.jpg"/></a>
				</div>
				<div class="ngg-description">
				<p></p>
								<p><strong>25</strong> Zdjęcia</p>
							</div>
		</div>
	</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>


<p><span style="font-size: 13px;">Po obiedzie i pysznej kawie zawijamy się w stronę Nowego Jorku. Droga się dłuży, bo pada deszcz i przez to ogólnie jedzie się ciężko. Szczególnie, że wypożyczonym samochodem. Wkrótce do tego robi się ciemno. Bez mapy trochę się gubimy na zjazdach i przez to jedziemy przez jakieś dziwne lasy, opowiadamy sobie historię z amerykańskich horrorów, żeby było nam raźniej. Do NYC dojeżdżamy w końcu koło 2 w nocy. Za przejazd mostem Waszyngtona musimy zapłacić $12. </span><span style="font-size: 13px;">Dla porównania wcześniej na autostradach podobne (?) odcinki $0,15. Dziś śpimy na Manhattanie. Nie ma gdzie zaparkować, więc musimy wybulić za parking hotelowy $35. Wzięliśmy, bo była promocja (sic!).</span><span style="font-size: 13px;"> I nie pozwolono nam samodzielnie zaparkować &#8211; ale widząc ścisk wiem dlaczego. Mają skubańcy wprawę :) Wchodzimy do hotelu i choć to raczej dobrej klasy hotel zauważamy ten ścisk na korytarzu &#8211; musiałam walizkę bokiem wwozić&#8230; Pokój również mega klitka, ale jest w miarę czysto, więc spoko. Tylko walizki rozkładamy na zmianę, bo inaczej nie ma jak. Jutro przenosimy się poza Manhattan &#8211; na Astorię. Nie śpimy do 4, żeby zarezerwować te hotele. Kombinujemy, żeby było taniej.</span></p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/ny-duzy-pokoj-hotelowy.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4358]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4358__500x375_ny-duzy-pokoj-hotelowy.jpg" alt="ny-duzy-pokoj-hotelowy" title="ny-duzy-pokoj-hotelowy" />
</a>

<p>Wstajemy, znów niewyspani, musimy znaleźć nasz nowy hotel i się przenieść a później oddać samochód. Astoria była spoko, ale wolny był tylko pokój dla palących, więc śmierdzi &#8211; kupiliśmy truskawkową świeczkę, ale niewiele pomogła. Leniuchujemy trochę a później jedziemy na Broadway. Nie mamy w planach dzisiaj iść na przedstawienie, ale w końcu się decydujemy. Nie na upiór w operze, jak planowałam, tylko na Evitę. Ricky Martin wygrał ;-) Na Broadwayu są przedstawienia nawet dwa razy dziennie.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02010.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4212]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4212__500x375_dsc02010.jpg" alt="dsc02010" title="dsc02010" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc03584.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4343]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4343__500x375_dsc03584.jpg" alt="dsc03584" title="dsc03584" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02003.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4211]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4211__500x375_dsc02003.jpg" alt="dsc02003" title="dsc02003" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/p1110760.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4378]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4378__500x375_p1110760.jpg" alt="p1110760" title="p1110760" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/ny-evita-broadway.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4359]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4359__500x375_ny-evita-broadway.jpg" alt="ny-evita-broadway" title="ny-evita-broadway" />
</a>

<p>Jeśli ktoś spyta mnie co najbardziej podoba mi się w NYC, to powiem &#8211; Time Square i Broadway. No bo wyobraź sobie tłum ludzi a wśród nich myszkę Miki i kolesia, który przy 5 stopniach na zewnątrz gra na gitarze w samych bokserkach&#8230; no i hot dogi w budkach. I teraz posłuchaj najważniejszego &#8211; na Times Square jest miejsce z budkami biletowymi, gdzie w dzień przedstawienia bilet na musical można kupić nawet 50% taniej. Po prostu, spontanicznie, jak do kina, można wybrać się na przedstawienie na Broadwayu.  Korzystamy z tego, jak pewnie wielu turystów. Evitę grali akurat w hotelu Marriot (tak, hotele mają swoje sale). Przedstawienie było super, choć trochę trudno było mi wszystko zrozumieć śpiewanym angielskim. ;) Później jedziemy na 48 piętro, gdzie jest restauracja i zamawiamy drinki. Niesamowite, bo okazało się, że w restauracji jest ruchoma podłoga i dzięki temu oglądamy panoramę w pełnej okazałości, z każdej strony, nie ruszając się od stolika. Wracamy późno i padamy na ryjki.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/ny-metro.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4364]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4364__500x375_ny-metro.jpg" alt="ny-metro" title="ny-metro" />
</a>

<p>Wyspaliśmy się wreszcie i obiad zjedliśmy w Greckiej w Astorii. Uwaga &#8211; standard napiwków w USA to 15-20%, przy czym podobno 15% to Ci się kelner spyta czy było coś nie w porządku, 18% &#8211; przeciętnie, 20% &#8211; było OK! Pojechaliśmy do portu, skąd wsiedliśmy w darmowy prom na Staten Island. Niestety na prom na statuę już było za późno, ale prawdopodobnie z powodu huraganu i tak nie kursuje. Przepłynęliśmy skąd mieliśmy widok na Manhattan i na statuę. Wiało niemiłosiernie. Wsiedliśmy w autobus, który miał nas dowieźć niedaleko Rockefeller Center. Okazało się, że z powodu huraganu maszynka do zbierania opłat tu nie działają, więc jechaliśmy za darmo. <span style="font-size: 13px;">Dworzec był cały w wodzie.</span></p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02110.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4219]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4219__500x375_dsc02110.jpg" alt="dsc02110" title="dsc02110" />
</a>

<p>Dojechaliśmy do 50-tej i 1-szej i stamtąd w stronę Rockefeller, ale trochę na około. Liczyliśmy na to, że zobaczymy ubraną choinkę &#8211; tę z filmu Kevin sam w Nowym Jorku. Stała tam, ale nie była jeszcze ubrana. Niestety oficjalne odsłonięcie ubranej choinki ma się odbyć kilka dni po naszym powrocie do Polski. Tuż obok lodowiska jest tam super sklep Lego gdzie można kupić klocki na sztuki/kubeczki. Szliśmy tak przed siebie i po drodze zobaczyliśmy Grand Central Terminal, Piątą Aleję,  Empire State, Chrysler Building i &#8230; Flatron Building, który kojarzę z książki do historii.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02168.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4239]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4239__500x375_dsc02168.jpg" alt="dsc02168" title="dsc02168" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02579.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4331]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4331__500x375_dsc02579.jpg" alt="dsc02579" title="dsc02579" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc03621.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4346]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4346__500x375_dsc03621.jpg" alt="dsc03621" title="dsc03621" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc03631.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4350]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4350__500x375_dsc03631.jpg" alt="dsc03631" title="dsc03631" />
</a>

<p>Później weszliśmy do Kościoła Św. Patryka &#8211; zaintrygowało nas &#8222;follow us on twitter&#8221;. W środku kościół katolicki jaki znamy &#8211; mnie osobiście przypominał trochę wrocławską katedrę.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02132.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4225]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4225__500x375_dsc02132.jpg" alt="dsc02132" title="dsc02132" />
</a>

<p>Spacerujemy i zastanawiamy się co ludzi urzeka w Nowym Jorku? NYC pęka w szwach! Na ulicach śmierdzi z kanalizacji, na ulicach wieczorami sterty śmieci. Metro &#8211; jedno z najstarszych, jest przez to obskurne i niedostosowane do osób niepełnosprawnych &#8211; a my stwierdziliśmy, że nie będziemy się w środek cywilizacji pchać z plecakami i weźmiemy walizki &#8211; to był błąd.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02178.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4243]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4243__500x375_dsc02178.jpg" alt="dsc02178" title="dsc02178" />
</a>

<p>Następny dzień, a my znów wstajemy późno &#8211; jakoś nie możemy się w tych Stanach wyspać. Pojechaliśmy w stronę Wall street. Spacerujemy szukając słynnego budynku giełdy. W powietrzu unosi się zapach cygar, 95% przechodniów ma na sobie garnitury, a w rękach teczki. Tam oczywiście symbolicznie trzeba wziąć byka za jaja&#8230; a może za rogi? Na wszelki wypadek wykonujemy obie czynności.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02291.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4273]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4273__500x375_dsc02291.jpg" alt="dsc02291" title="dsc02291" />
</a>

<p>Statuę remontują więc dupa &#8211; nie pojedziemy. Za to na ulicy przedstawienia z Breakdancem zatrzymują nas jakiś czas. Później jedziemy obejrzeć WTC memorial 9/11. W miejscu dawnych budynków jest wielka dziura z fontanną. Na murach fontanny wyryte zostały nazwiska wszystkich ofiar. Od tamtego czasu minęło już ponad 10 lat ale wciąż wydaje się, że to zdarzenie odmieniło Amerykanów. W zamian dawnego WTC budują się 4 różne budynki.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02257.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4265]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4265__500x375_dsc02257.jpg" alt="dsc02257" title="dsc02257" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02254.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4263]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4263__500x375_dsc02254.jpg" alt="dsc02254" title="dsc02254" />
</a>

<p>Po obiedzie zmierzamy w stronę Brooklyn Bridge. Tam widać mocno skutki Huraganu, szczególnie po zamkniętych lokalach. Na ulicach stoi mnóstwo ciężarówek do &#8222;specjalnej roboty&#8221; &#8211; oszuszają czymś podziemia. Zastanawiam się, czemu Hugaranom nadaje się imiona? Żeby je oswoić? Sandy to imię męskie czy żeńskie?<br />
No i wyobraźcie sobie, że nie jest to tak bardzo przypadkowe. bo National Hurricane Center stworzyło 6 list imion w porządku alfabetycznym (z wyjątkiem liter Q, U, X, Y, Z), na zmianę żeńskie i męskie imiona i co roku używa się kolejnej z list. Sandy była akurat na liście nr IV i była kobietą. Najwyraźniej nie została uznana za bardzo niszczycielski huragan, bo jej imię nie zostało wycofane z listy &#8211; co się robi w przypadku bardziej znaczących huraganów.</p>
<p><span style="font-size: 13px;">Most Brookliński tak średnio oświetlony. Postanawiamy jechać na Brooklyn. Stamtąd podobno ładnie widać Manhattan. Jesteśmy daleko od metra i chcemy się przejechać Autobusem. Wsiadamy w Autobus BM3 (Brooklyn-Manhatan). Jedziemy przed siebie gdziebądź. Ja zasypiam, a Paweł się stresuje zmieniającą się, ponoć niebezpieczną okolicą. Lądujemy na Brooklynie nie wiedząc dokładnie gdzie, więc nie wiemy nawet, czy się bać ;-) W autobusie naszą rozmowę słyszy jakaś Polka i podpowiada nam gdzie jest metro, więc wysiadamy z autobusu. Prawdopodobnie jednak jakoś je przegapiliśmy&#8230;  w końcu trafiamy gdzieś i jedziemy jak najbliżej parku Brooklyn Bridge Park Greenway. Po drodze zauważamy Polski SKLEP MAZOWSZE &#8211; wchodzimy, żeby zobaczyć jakie tam są produkty. Obsługa sklepu ewidentnie z Polski.</span></p>
<p>Chce nam się siku. Idziemy do restauracji na herbatę/lemoniadę i siku. Później w stronę Parku. Po drodze zapytaliśmy jakiejś kobiety z dzieckiem i poleciła nam dojść do miejsca, w którym panorama na Manhattan wygląda oszałamiająco (w górze). Miała rację, był to naprawdę widok za milion dolców, niestety widok psuły lampy oświetlające reklamę uliczną.</p>
<p>Później zeszliśmy na dół, skąd mieliśmy kolejny fajny widok na Most Brukliński. Tam niedaleko trafiliśmy do restauracji. Tym razem meksykańskiej. Paweł zamówił Quesadillas a ja Guacamole z corn chips. NIGDY nie jadłam tak przepysznych nachos robionych własnoręcznie. Salsa też była wyśmienita. Będę ten smak długo wspominać i będzie mi się śnić po nocach, także jeśli będziecie w tamtych okolicach, polecam restaurację <a href="http://granelectrica.com/">Gran/Electrica</a>. Jest tam super klimat, wszędzie świeczki i cicho gra muzyka. Stoliki są bardzo upchnięte, ale to nie przeszkadza i jakoś nadaje charakteru knajpie. Kelnerki bardzo miłe.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/ny-best-nachos-ever.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4357]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4357__500x375_ny-best-nachos-ever.jpg" alt="ny-best-nachos-ever" title="ny-best-nachos-ever" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02354.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4279]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4279__500x375_dsc02354.jpg" alt="dsc02354" title="dsc02354" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02360.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4281]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4281__500x375_dsc02360.jpg" alt="dsc02360" title="dsc02360" />
</a>

<p>Później wchodzimy na most Brookliński rozejrzeć się. Przez moment przychodzi nam do głowy pomysł przejścia na Manhattan spacerkiem, ale koniec końców odpuszczamy, bo jest już późno, a na Manhattanie musielibyśmy jeszcze szukać Metra. Jutro trzeba wcześnie wstać, więc zależy nam na tym, żeby nie wrócić do hotelu zbyt późno&#8230;. Odpuszczamy więc i wracamy do hotelu i tak zbyt późno ciesząc się, że wybiliśmy sobie z głowy pomysł przechodzenia przez most.</p>
<p>Rano wyruszamy jak zwykle później niż byśmy chcieli. Nie wiem czemu nie możemy się tu wyspać.</p>
<p>Moim ulubionym zajęciem w metrze jest obserwowanie ludzi. Słuchanie w jakim języku rozmawiają. Zgadywanie skąd pochodzą&#8230; Ludzie w metrze zabijają czas. Wiele z nich słucha muzyki, co nie dziwi. Też tak robię, gdy w Polsce jeżdżę sama komunikacją. Ci, którzy jeżdżą w parach lub grupach rozmawiają. Ale już spotkaliśmy też pojedynczych ludzi mówiących do siebie (?). Jeden z nich gestykulował, a jego mimika była tak prawdziwa, że wyobrażałam sobie, że jest aktorem, który ćwiczy swoją rolę&#8230; tylko nie wyglądał jak aktor.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/w-metrze.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4384]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4384__500x375_w-metrze.jpg" alt="w-metrze" title="w-metrze" />
</a>

<p>&nbsp;</p>
<p>Metro jest bardzo muzyczne. Właściwie to żadna nowość, bo wszędzie w dużych miastach żyje silne, muzyczne i rozrywkowe życie podziemne. Szczególnie na stacjach przesiadkowych słychać nawet po 2-3 muzyków. Z najróżniejszymi instrumentami.  Czasem wsiadają do środka pociągu, odgrywają jeden szlagier i wychodzą. &#8222;Śpiewacz operowy&#8221; pchający wózek ze swoimi płytami. Trio Meksykańskie &#8211; 2 Gitary i akordeon. Był tam nawet facet grający na pile. Wysiadamy w Harlemie przy Central Park i robimy sobie długi spacer wzdłuż.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02373.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4284]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4284__500x375_dsc02373.jpg" alt="dsc02373" title="dsc02373" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02374.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4285]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4285__500x375_dsc02374.jpg" alt="dsc02374" title="dsc02374" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02420.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4296]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4296__500x375_dsc02420.jpg" alt="dsc02420" title="dsc02420" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02464.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4313]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4313__500x375_dsc02464.jpg" alt="dsc02464" title="dsc02464" />
</a>

<p>Wieczorem spotkaliśmy się z Magdą, koleżanką Pawła, która nam opowiada o życiu w NYC. Twierdzi, że tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli Ci się nie podoba Nowy Jork, to znaczy, że jeszcze tego czegoś nie znalazłeś. Zauważyliśmy kilka razy osoby jedzące &#8222;w biegu&#8221; &#8211; z pudełkiem styropianowym i idących ma metro, albo w korku w samochodzie&#8230; Magda to potwierdza. To oszczędność czasu. Mówi nam, że najlepiej jeść w Deli &#8211; tam obiady są po $8.</p>
<p>W taksówkach też trzeba pamiętać o napiwkach. Taxi mogą Ci powiedzieć, że Cię nie wezmą, a według prawa powinni, więc to trzeba zgłaszać.</p>
<p>Następnego dnia już nic nie planowaliśmy. Wylot mamy o 17:00, więc o 14:00 musimy być. Idealnie do wymeldowania z hotelu o 12:00 i na obiadek. Przed wymeldowaniem korzystając z Wi-Fi sprawdziliśmy informacje o naszym locie, bo podobno w Polsce mgły i kilka dni temu Pyrzowice nie przyjmowały lotów. Okazało się, że wylot mamy 22:55. Z dwojga złego lepiej, że się pomyliliśmy w tę stronę ;-) Mieliśmy kilka godzin do wygospodarowania, więc postanowiliśmy przejechać się kolejką na Roosvelt Island.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02582.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4333]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4333__500x375_dsc02582.jpg" alt="dsc02582" title="dsc02582" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02581.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4332]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4332__500x375_dsc02581.jpg" alt="dsc02581" title="dsc02581" />
</a>

<p>Pojechaliśmy na Rockerfeller Center. Sobota i już czuć było przedświąteczny szał zakupowy. Co chwilę &#8222;Armia Zbawienia&#8221; z dzwoneczkami albo muzyką zbierała kasę. Weszliśmy do lego. Klocki sprzedawane na kubki &#8211; Marzenie!!! :)</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02152.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4235]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4235__500x375_dsc02152.jpg" alt="dsc02152" title="dsc02152" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/dsc02609.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4338]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4338__500x375_dsc02609.jpg" alt="dsc02609" title="dsc02609" />
</a>

<p>Na ulicach były tłumy, a wśród nich my, z wielkimi walizkami &#8211; zdecydowaliśmy więc, że nie ma sensu przeciskać się po ulicach &#8211; usiedliśmy w TGI Friday&#8217;s &#8211;  niestety mieli tam ohydne żarcie i kiepską obsługę. Posiedzieliśmy godzinę i pojechaliśmy na lotnisko. Czas wracać do domu.</p>

<div class="ngg-albumoverview">		

	<!-- List of galleries -->
		
	<div class="ngg-album-compact">
		<div class="ngg-album-compactbox">
			<div class="ngg-album-link">
				<a class="Link" href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-05-ny">
					<img class="Thumb" alt="Nowy Jork" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-05-NY/thumbs/thumbs_dsc03582.jpg"/>
				</a>
			</div>
		</div>
		<h4><a class="ngg-album-desc" title="Nowy Jork" href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-05-ny" >Nowy Jork</a></h4>
				<p><strong>185</strong> Zdjęcia</p>
			</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div>
</div>



<div class="ngg-albumoverview">		

	<!-- List of galleries -->
		
	<div class="ngg-album-compact">
		<div class="ngg-album-compactbox">
			<div class="ngg-album-link">
				<a class="Link" href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-04-niagara-falls">
					<img class="Thumb" alt="wydospad Niagara" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-04-Niagara-Falls/thumbs/thumbs_p1110752.jpg"/>
				</a>
			</div>
		</div>
		<h4><a class="ngg-album-desc" title="wydospad Niagara" href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-04-niagara-falls" >wydospad Niagara</a></h4>
				<p><strong>25</strong> Zdjęcia</p>
			</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div>
</div>


<div style="height:33px;" class="really_simple_share robots-nocontent snap_nopreview"><div class="really_simple_share_facebook_like" style="width:100px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wcalyswiat.pl%2Frelacje%2Fameryka-pln%2Fusa-2012-nowy-jork.html&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;send=false&amp;height=27" 
						scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:px; height:27px;" allowTransparency="true"></iframe></div><div class="really_simple_share_google1" style="width:100px;"><div class="g-plusone" data-size="medium" data-href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html" ></div></div><div class="really_simple_share_facebook" style="width:100px;"><a name="fb_share" type="button_count" href="http://www.facebook.com/sharer.php" share_url="www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html">Share</a></div></div>
		<div style="clear:both;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>USA 2012: Nowy Jork, Waszyngton i Amisze</title>
		<link>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze</link>
		<comments>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Dec 2013 00:47:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>FK</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Północna]]></category>
		<category><![CDATA[amisze]]></category>
		<category><![CDATA[biały dom]]></category>
		<category><![CDATA[denver]]></category>
		<category><![CDATA[dorożka]]></category>
		<category><![CDATA[granica z kanadą]]></category>
		<category><![CDATA[historia kolei]]></category>
		<category><![CDATA[hotel]]></category>
		<category><![CDATA[hotel w NY]]></category>
		<category><![CDATA[hotel w waszyngtonie]]></category>
		<category><![CDATA[hotele w NY]]></category>
		<category><![CDATA[hotele w pensylwanii]]></category>
		<category><![CDATA[hotele w waszyngtonie]]></category>
		<category><![CDATA[huragan sandy]]></category>
		<category><![CDATA[hurricane 2012]]></category>
		<category><![CDATA[jak żyją amisze]]></category>
		<category><![CDATA[kolej historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[lancaster]]></category>
		<category><![CDATA[manhattan]]></category>
		<category><![CDATA[mormoni]]></category>
		<category><![CDATA[motel]]></category>
		<category><![CDATA[motele w usa]]></category>
		<category><![CDATA[new york]]></category>
		<category><![CDATA[niagara]]></category>
		<category><![CDATA[niagara falls]]></category>
		<category><![CDATA[nowy jork]]></category>
		<category><![CDATA[ny]]></category>
		<category><![CDATA[pensylwania]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[pociągi]]></category>
		<category><![CDATA[sandy]]></category>
		<category><![CDATA[stara kolej]]></category>
		<category><![CDATA[starbucks]]></category>
		<category><![CDATA[washington]]></category>
		<category><![CDATA[waszyngton]]></category>
		<category><![CDATA[white house]]></category>
		<category><![CDATA[wodospad niagara]]></category>
		<category><![CDATA[wypożyczanie samochodu w USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wcalyswiat.pl/?p=1446</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html" title="USA 2012: Nowy Jork, Waszyngton i Amisze"></a>Polecimy, czy nie polecimy? Zostało nam 8 dni, lecimy do Nowego Jorku. NYC jest już po pierwszym huraganie &#8211; Sandy zwany też Frankensztormem, bo kilka mniejszych złączyło się  w jeden, duży huragan. Wtedy cieszyliśmy się, że zaczynamy od Chicago a &#8230;<p class="read-more"><a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html">Czytaj więcej &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html" title="USA 2012: Nowy Jork, Waszyngton i Amisze"></a><p><img class="alignleft size-medium wp-image-1447" title="Waszyngton" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/uploads/2013/09/3wasz1-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></p>
<p><strong>Polecimy, czy nie polecimy? </strong>Zostało nam 8 dni, lecimy do Nowego Jorku. NYC jest już po pierwszym huraganie &#8211; Sandy zwany też Frankensztormem, bo kilka mniejszych złączyło się  w jeden, duży huragan. Wtedy cieszyliśmy się, że zaczynamy od Chicago a kończymy w NYC, bo wiedzieliśmy, że już będzie po wszystkim na koniec. Mieliśmy oczywiście obawy, że nie zobaczymy Nowego Jorku w pełnej okazałości, bo skutki huraganów i powodzi mogą tutaj być naprawiane znacznie dłużej, ale przynajmniej nie odwołają naszego lotu do USA, co się stało na przykład w przypadku naszej znajomej, która leciała 2 dni przed nami, ale do NYC.</p>
<p>Jakie było nasze zdziwienie, gdy zaczęły do nas docierać informacje o drugim huraganie i odwołanych lotach. A na stronie American Airlines cisza i ani słowa o odwołaniu lotów. Do ostatniej chwili nie byliśmy pewni, czy uda nam się polecieć.<span id="more-1446"></span>Szczęśliwie siedzieliśmy w samolocie do JFK. Okazało się, że większość odwołanych lotów to Newark, czyli lotnisko w New Jersey.</p>
<p>Siedzieliśmy obok siebie, nagle do samolotu weszła matka z dzieckiem (prawdopodobnie Skandynawowie). Dziewczyna spojrzała na numery miejsc i usadziła młodego obok nas. Ten przerażony zaczął coś marudzić, a ona jego uspokajać. Widząc tę przerażoną minę odstępuję mu miejsce i siadam rząd dalej. Po chwili przychodzi dwóch gości, którzy chcą siedzieć koło siebie i z radością odstępuję im miejsce w środku w zamian za miejsce przy korytarzu. <span style="color: #000000;">Stewardessa zauważa to i podczas poczęstunku daje mi podarunek w postaci zestawu snacków: dwa krakersy, małe orzeszki, mini ser cheddar i rodzynki w pudełku wielkości zapałek. Uśmiecham się i dziękuję zastanawiając się po co mi to&#8230; :) </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Rząd obok widzę dziewczynę skrupulatnie notującą coś&#8230; Na okładce zatytułowane &#8222;Erin&amp;Janett Adventure to Thailand&#8221;&#8230; druga strona &#8211; to dopiero początek ich podróży. My jesteśmy w połowie. Stąd, gdzie my lecimy, one uciekają&#8230; do pięknego, baśniowego świata. Uśmiecham się pod nosem&#8230;.Też kiedyś tak skrupulatnie notowałam. Za 2-3 dni nie będą już mieć na to czasu, a w zeszycie powstaną raczej niedbałe skrótowce, które pomogą później poskładać historię.<br />
</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Plan był taki. Na lotnisku w w Nowym Jorku wypożyczamy samochód i jedziemy do Amiszów, później nad Niagarę i powrót do NYC &#8211; stąd mamy lot.</span></p>
<p><span style="color: #888888;"><span style="color: #000000;">Na Florydzie zarezerwowaliśmy hotel w Lancaster, ale niestety okazało się, że nigdzie online nie ma samochodów do wypożyczenia. To trochę dziwne, ale uznajemy, że tylko część samochodów jest dostępnych online, a bądź co bądź, rezerwujemy dość późno&#8230; Mamy jednak nadzieję, że można to zrobić na miejscu i już drżymy nad informacją o kosztach wypożyczenia.</span></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dolecieliśmy. No to jesteśmy &#8230; w czarnej dupie! Żadnego samochodu. Nigdzie. Byliśmy chyba w 10-ciu wypożyczalniach. Nie wiemy co robić, więc decydujemy się dojechać do centrum. Tam spróbujemy złapać jakieś Wi-Fi i poszukać jakiegoś rozwiązania w necie. Możliwości?</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Możemy pojechać autobusem lub pociągiem do Lancaster, stamtąd wziąć samochód i oddać w NYC w powrotnej; Polecieć samolotem do Buffalo, Niagara samochodem i pick up w NYC, albo zostajemy w Nowym Jorku i próbujemy anulować hotel w Lancaster, a samochód wynająć za kilka dni&#8230; o ile wtedy się uda&#8230; </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Gość w jednej z wypożyczalni nas spytał na jak długo chcemy samochód dając nam do zrozumienia, że na miesiąc może by coś wykombinował. Zastanawiam się cały czas, czy była jakakolwiek szansa, choćby cień szansy, żebyśmy dostali ten samochód. Myślami szukam dalekich znajomych, którzy pomogą nam się stąd wydostać. Nic nie przychodzi mi do głowy.</span></p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/ny-szukamy-hotelu.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4142]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4142__500x375_ny-szukamy-hotelu.jpg" alt="ny-szukamy-hotelu" title="ny-szukamy-hotelu" />
</a>

<p><span style="color: #888888;"><span style="color: #000000;">Mamy problem z dojazdem z lotniska, bo któryś z pociągów nie kursuje i musimy zawrócić. W końcu jednak udaje mi się dostać do centrum. Jesteśmy gdzieś na Manhattanie, na chodnikach tłumy przechodniów, że aż się korkuje. Starbucks idzie nam na ratunek z darmowym Wi-Fi. Wypijam kawę i oboje zdajemy sobie sprawę, że jedliśmy dzisiaj wyłącznie śniadanie&#8230;. Ale nie ma czasu teraz rozglądać się za obiadem. Trzeba najpierw załatwić jakiś hotel.</span></span></p>
<p><span style="color: #888888;">
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01612.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4089]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4089__500x375_dsc01612.jpg" alt="dsc01612" title="dsc01612" />
</a>
</span></p>
<p><span style="color: #888888;">
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01615.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4092]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4092__500x375_dsc01615.jpg" alt="dsc01615" title="dsc01615" />
</a>
</span></p>
<p><span style="color: #888888;">
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/ny-rodzynki.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4140]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4140__500x375_ny-rodzynki.jpg" alt="ny-rodzynki" title="ny-rodzynki" />
</a>
<br />
</span></p>
<p><span style="color: #888888;"><span style="color: #000000;">Siedzimy już w Starbucksie ponad 2 godziny &#8211; długo szukamy, ale wszędzie albo pełno, albo otrzymujemy informację, że hostel ucierpiał w wyniku huraganu&#8230; nawet hotele 4-5 gwiazdkowe, na które nas i tak nie stać, mają pełno. W końcu decydujemy, aby pojechać do Waszyngtonu, przenocować i wziąć stamtąd samochód do Lancaster a później nad Niagarę. Sprawdziliśmy więc ceny hoteli (ujdą!), ceny samochodów (Są! Bardzo tanie) i Mega bus do Waszyngtonu&#8230; 20:00; 20:30; 21:00 i 22:00.</span></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Kupujemy bilet na 22:00, akurat coś jeszcze zjemy a później w kimę w autobusie. Ręce nam opadły przy 10-tej próbie zapłacenia przez worldPay &#8211; jedyny sposób na zakup biletów. Wiedzieliśmy, że </span>prawdopodobnie zakup &#8222;u kierowcy&#8221; nie będzie możliwy.</p>
<p><span style="color: #000000;">- Jesteśmy w kropce. Nie wiemy co robić &#8211; Nawet Paweł, moja ostoja spokoju, równowagi i rozwiązywania nawet skrajnie trudnych zagadek logistycznych stracił wszelką nadzieję. Nigdy nie widziałam go tak zrezygnowanego.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ostatkiem sił powtarzałam mu, że to nie jest najgorsza sytuacja w jakiej byliśmy. Mówiłam o Rydze i o poszukiwaniach hotelu w Singapurze. Dla Pawła to były znacznie mniej skomplikowane sprawy, ja ciągle jednak podtrzymywałam się na duchu tym, że jesteśmy w cywilizacji, więc nie może być źle. Miałam już dość siedzenia w Starbucksie, marzyłam, by stamtąd wyjść. Zaproponowałam, żebyśmy poszli w tamto miejsce, gdzie miał odjeżdżać Megabus. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Mieliśmy do przejścia z 9 przecznic do skrzyżowania 9-tej i 31-szej. Po drodze robiło się coraz bardziej ponuro &#8211; wcześniej byliśmy przy Times Square, więc właściwie w ścisłym centrum. Teraz obserwowaliśmy sterty worków na śmieci chodnikach &#8211; początkowo myśleliśmy, że to jakieś pohuraganowe sprzątanie, ale później okazało się, że w NYC worki ze śmieciami rzuca się na chodniki skąd śmieciary sobie to zbierają &#8211; uroki zatłoczonych miast.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Gdy dotarliśmy na miejsce było już dawno po czasie odjazdu autobusu, ale spytaliśmy jakiegoś gościa w budce gdzie tu stoją Megabusy. Okazało się, że od pewnego czasu stoją w innym miejscu &#8211; znów 4 przecznice dalej. Jeden minęliśmy po drodze &#8211; chyba do Filadelfii. Gdy doszliśmy na miejsce, stał do Waszyngtonu &#8211; to chyba ten o 22:00 (była już 21:30), więc pytamy gościa wrzucającego bagaże do luku czy możemy kupić bilet.</span><br />
<span style="color: #000000;"> &#8211; Gdzie chcecie jechać?</span><br />
<span style="color: #000000;"> &#8211; Do Waszyngtonu</span><br />
<span style="color: #000000;"> &#8211; Widzicie tego grubego gościa na rogu? Zagadajcie do niego, może Wam sprzeda. Tylko szybko, bo już odjeżdżamy! Paweł pobiegł, a ja wyciągałam ładowarkę z walizki. Po drodze mijaliśmy budkę z bajglami i miałam nadzieję, że je kupię, ale nic z tego, bo facet od bagażów narzucał szaleńcze tempo. Udało się. Są bilety. Siadamy! JEDZIEMY! JEST RADOŚĆ!</span></p>
<p><span style="color: #000000;">W Megabusie jest WI-Fi, więc możemy zarezerwować hotel i samochód. Na szczęście, bo na miejscu będziemy w środku nocy. Umieramy z głodu. Jedliśmy tylko śniadanie (dobrze, że pożywną jajecznicę, bo mieliśmy hotel ze śniadaniem:) ). </span>Na szczęście mamy paczuszkę na &#8222;ciężkie czasy&#8221;, którą dostałam od Pani st<span style="color: #000000;">ewardessy &#8211; karma wraca!</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Do Waszyngtonu dotarliśmy koło 3-4 w nocy. Na dworcu kupiliśmy jeszcze jakieś napoje i jedzenie i wzięliśmy taksówkę do hotelu Comfort Inn. </span><span style="color: #000000;">W Waszyngtonie ok 56% to czarni, 36% biali. Nie da się tego nie zauważyć, czujemy się rzeczywiście jak mniejszość.</span></p>
<p><span style="color: #888888;"><span style="color: #000000;">Następnego ranka zwijamy manatki z pokoju i siadamy w recepcji, żeby znaleźć samochód do wypożyczenia. Jakiś gość pastuje podłogę &#8211; ten zapach pasty przypomina mi ważne święta w dzieciństwie. Organizujemy się z samochodem. Pewnie skoro już tu jesteśmy, to zwiedzimy Waszyngton. Decydujemy się, mimo, że jest drogo, na wzięcie samochodu z końcem trasy w Nowym Jorku. Plan jest taki, żeby jechać do centrum Waszyngtonu na kilka godzin i później wyjechać do Lancaster. Mamy tylko jakąś nędzną mapkę z recepcji hotelu. Trafiamy obok Capitolu, jeszcze raz koło Union Station &#8211; te ich stacje są bardzo ładne i zabytkowe. Później pojechaliśmy koło Białego Domu (żeby zaparkować musieliśmy zrobić z 5-6 rundek dookoła. Minął jakiś tydzień od reelekcji Obamy. Tłumy świętują i robią sobie zdjęcie na tle pałacu prezydenckiego, a temu towarzyszy również&#8230; konsumpcjonizm: można sobie kupić koszulkę z Obamą, albo znaczek &#8222;I voted&#8221;.</span></span></p>
<p><span style="color: #888888;">
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01671.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4099]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4099__500x375_dsc01671.jpg" alt="dsc01671" title="dsc01671" />
</a>
</span></p>
<p><span style="color: #888888;">
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01662.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4098]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4098__500x375_dsc01662.jpg" alt="dsc01662" title="dsc01662" />
</a>
<br />
</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Następny przystanek to Pentagon. Przypomnieliśmy sobie o nieudanym ataku na Pentagon 11 września 2001, gdzie ludzie dzwonili z samolotu pożegnać się z rodzinami&#8230; co bym zrobiła na ich miejscu? Czy byłabym w stanie zadzwonić? Czy byłabym w stanie odebrać taki telefon?</span></p>
<p><span style="color: #888888;"><span style="color: #000000;">Jest już dość późno, a my błądzimy próbując znaleźć drogę wyjazdową. W końcu stajemy w McDonalds na obiad i zapamiętujemy mapę w Google. Przed nami ok 3-4 h drogi i ok 160 mil.</span></span></p>
<p><span style="color: #000000;">W Denver też się trochę się gubiliśmy, ale w sumie nie było tak źle. Dojechaliśmy do Hotelu (pod Denver) ok 21:00. Stwierdziliśmy, że nie wychodzimy już nigdzie. Zamiast tego zajęliśmy się szukaniem noclegu nad Niagarą i innymi organizacyjnymi rzeczami i poszliśmy spać.</span></p>
<p>11 listopada. W Polsce oczywiście dziś zamieszki. Jak Dzień Narodowy może wyglądać w ten sposób? :(<br />
My wstajemy jak zwykle na ostatnią chwilę i bez śniadania wyruszamy pokręcić się po okolicznych wioskach. Dostajemy kilka wskazówek na recepcji i gazetki z kuponami. Kupony od Amiszów &#8211; Szok!!! Później jedziemy trochę się pogubić. Niestety huragan trochę pokrzyżował nam plany, bo 11-go mieliśmy być nad Niagarą. Jest niedziela, więc Amisze, jak na prawdziwych chrześcijan przystało, nie pracują. Domyślamy się, że wiele nas przez to omija.</p>
<p>Podczas jednego z nawrotów miła Pani zatrzymuje się obok i pyta, czy się zgubiliśmy.  Odpowiadamy, że nie, że zatrzymaliśmy się tu, żeby zrobić zdjęcie.<br />
- Zdjęcie? Tu?<br />
- Tak. Piękny widok!<br />
- Piękny widok? Pojedźcie do Beer-Cośtam, spodoba Wam się. Turyści sobie chwalą i jest tam Market czynny w niedzielę.<br />
Podziękowaliśmy i pojechaliśmy tam. Chyba ostatecznie nie dojechaliśmy w polecane miejsce (A może tak?), ale wjechaliśmy w zagłębie targów z &#8222;antykami&#8221;. Było tam też stoisko z jedzeniem organicznym. Widać było podjaranych biednych Amerykanów. Na nas to nie robiło wrażenia &#8211; przyjedźcie do Polski! Ceny zawrotne. Kupiliśmy Bajgla za $3,50! 10zł za kawałek maślano-słonej bułki! Była b. dobra, ale bez przesady. :)</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01679.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4103]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4103__500x375_dsc01679.jpg" alt="dsc01679" title="dsc01679" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01682.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4104]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4104__500x375_dsc01682.jpg" alt="dsc01682" title="dsc01682" />
</a>

<p>Po drodze zobaczyliśmy stary kryty most. Takich w Pensylwanii jest dość dużo.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01692.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4106]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4106__500x375_dsc01692.jpg" alt="dsc01692" title="dsc01692" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01694.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4107]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4107__500x375_dsc01694.jpg" alt="dsc01694" title="dsc01694" />
</a>

<p>Później pojechaliśmy w zupełnie drugą stronę, po chwili minęliśmy pierwszą dorożkę a w niej tatę z dzieciakami &#8211; Prawdziwi Amisze! Szukaliśmy ich domów. Po drodze trafiliśmy na &#8222;The Amish Village&#8221; Wejście za $8, ale uznaliśmy, że takie sztuczne &#8222;wystawki&#8221; nie są dla nas. Postanowiliśmy pojechać później do zabytkowego pociągu. Kupiliśmy bilet na 45-minutową przejażdżkę i Muzeum. Było super i polecamy! Przy okazji pociąg to też rozrywka dla dzieci Amiszów i podbiegały pomachać. :)</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01715.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4113]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4113__500x375_dsc01715.jpg" alt="dsc01715" title="dsc01715" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01736.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4116]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4116__500x375_dsc01736.jpg" alt="dsc01736" title="dsc01736" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc01765.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4120]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4120__500x375_dsc01765.jpg" alt="dsc01765" title="dsc01765" />
</a>

<p>Po 3 godzinach przeszłą nam faza na próby sfotografowania każdej Amiszowej dorożki. Ileż można?</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc03576.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4138]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4138__500x375_dsc03576.jpg" alt="dsc03576" title="dsc03576" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-03-NY-Waszyngton-Lancaster/dsc03520.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4135]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4135__500x375_dsc03520.jpg" alt="dsc03520" title="dsc03520" />
</a>

<p>Muzeum pociągów Pensylwania. Spoko, chociaż raczej dla fanatyków kolei &#8211; my znudziliśmy się trochę za szybko, a może po prostu zbyt dokładny sposób zwiedzania przyjęliśmy na początku? Później pojechaliśmy jeszcze w drobne uliczki zobaczyć farmy Amiszów a później na obiad. W Red Caboose Restaurant. Główna sala restauracji znajduje się w wagonie pociągu. Mieli coś w stylu Kapusty Kiszonej i pyszne ciasto waniliowo-cynamonowe. Dawali gratis, a ponieważ obiad był spory, wzięliśmy na wynos &#8211; będzie na drogę. Gratis w USA jest też zawsze dzban wody na stole. Przed nami ponad 300 mil i pewnie z 10 godzin jazdy nad Niagarę. Trzeba jechać! Było już po zachodzie i w Amiszowych domkach, w oknach, świeciły się żarówki w kształcie świeczek dające malutkie światełka. W sumie to nie jesteśmy pewni czy to domki Amiszów czy Mormonów.</p>
<p>Jedziemy długo w nocy, zawsze +10 mil powyżej limitu prędkości. Tak robią tutaj wszyscy kierowcy, więc raczej nie mijamy nikogo. I tutaj serio każdy jeździ te +10 na tempomacie. Widzę i czuję jak zmienia się klimat. Wyobrażam sobie, że zaraz dojadę na Alaskę. Choć jest ciemno, czuć górski klimat i myślę sobie jak tam jest pięknie. Już nie mogę doczekać się drogi powrotnej przez te piękne, jesienne krajobrazy. Tylko dlatego, że liczę po cichu, że wrócimy za dnia.</p>
<p>Dojechaliśmy na stację. Pytam gościa jak daleko do Niagary.<br />
- Tylko 2,5 godziny, także już jesteście niedaleko! &#8211; Niedaleko!?<br />
- A ile to jest mil? 120?<br />
- Jakieś&#8230; 2,5 godziny &#8211; odpowiedział &#8211; ale widząc moją zaskoczoną minę dodał &#8211; 150 mil.</p>
<p>Okolica coraz bardziej się wyludniała, przejechaliśmy przez miasto Warsaw.</p>
<p>
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-04-Niagara-Falls/p1110680.jpg" title="mijamy małe miasteczka i wioski, na środku drogi stoją tego typu znaki." rel="lightbox[singlepic4186]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4186__500x375_p1110680.jpg" alt="W drodze nad Niagarę" title="W drodze nad Niagarę" />
</a>
<br />

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-04-Niagara-Falls/p1110683.jpg" title="Podczas drogi nad Niagarę widzimy wiele ciekawych znaków" rel="lightbox[singlepic4187]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4187__500x375_p1110683.jpg" alt="W drodze nad Niagarę - znaki" title="W drodze nad Niagarę - znaki" />
</a>
</p>
<p>Dojechaliśmy do Moonlite Motel około 2 w nocy i poszliśmy spać.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-04-Niagara-Falls/dsc01846.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4175]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4175__500x375_dsc01846.jpg" alt="Hostel nad Niagarą" title="Hostel nad Niagarą" />
</a>

<div style="height:33px;" class="really_simple_share robots-nocontent snap_nopreview"><div class="really_simple_share_facebook_like" style="width:100px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wcalyswiat.pl%2Frelacje%2Fameryka-pln%2Fusa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;send=false&amp;height=27" 
						scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:px; height:27px;" allowTransparency="true"></iframe></div><div class="really_simple_share_google1" style="width:100px;"><div class="g-plusone" data-size="medium" data-href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html" ></div></div><div class="really_simple_share_facebook" style="width:100px;"><a name="fb_share" type="button_count" href="http://www.facebook.com/sharer.php" share_url="www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html">Share</a></div></div>
		<div style="clear:both;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-nowy-jork-waszyngton-i-amisze.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>USA 2012: Floryda</title>
		<link>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=usa-2012-floryda</link>
		<comments>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Sep 2013 23:10:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>FK</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Północna]]></category>
		<category><![CDATA[dry tortugas]]></category>
		<category><![CDATA[Floryda]]></category>
		<category><![CDATA[fort jefferson]]></category>
		<category><![CDATA[hotel floryda]]></category>
		<category><![CDATA[hotele floryda]]></category>
		<category><![CDATA[hotele key west]]></category>
		<category><![CDATA[hotele w miami beach]]></category>
		<category><![CDATA[key west]]></category>
		<category><![CDATA[miami]]></category>
		<category><![CDATA[miami beach]]></category>
		<category><![CDATA[south beach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wcalyswiat.pl/?p=1416</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html" title="USA 2012: Floryda"></a>Klimat Miami zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Był już wieczór i dojechaliśmy do South Beach autobusem nr 150. Tam trochę się naszukaliśmy, ale trafiliśmy na całkiem przyzwoity hotelik: Harrisson&#8217;s. Tyle, że zepsuła im się maszynka do kluczy (kart) i recepcjonistka oznajmiła, &#8230;<p class="read-more"><a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html">Czytaj więcej &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html" title="USA 2012: Floryda"></a><p><a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-1436" title="Ford Jefferson" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/uploads/2013/09/2mi5-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>Klimat Miami zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Był już wieczór i dojechaliśmy do South Beach autobusem nr 150. Tam trochę się naszukaliśmy, ale trafiliśmy na całkiem przyzwoity hotelik: Harrisson&#8217;s. Tyle, że zepsuła im się maszynka do kluczy (kart) i recepcjonistka oznajmiła, że będzie nas za każdym razem wpuszczać.</p>
<p>Zostawiliśmy bagaże i poszliśmy poszukać czegoś do jedzenia. Nieopodal była włoska restauracja ze smaczną, włoską pizzą. Później ruszyliśmy na misję spalanie pizzy i tak doszliśmy aż do North Beach. Klimat Miami Beach jest typowo&#8230; turystyczny, a do tego wreszcie typowe amerykańskie samochody &#8211; było co oglądać!<span id="more-1416"></span></p>
<p>W powrotnej drodze kupiliśmy coś do picia i wróciliśmy już taksówką do hotelu. Padliśmy jak muchy koło północy, więc nie nastawialiśmy budzika &#8211; byliśmy pewni, że się obudzimy sami wystarczająco wcześnie&#8230;<br />
- Ewa, wstawaj!<br />
- po co mnie budzisz? &#8211; byłam nieco wściekła, jak zawsze, gdy się mnie budzi rano.<br />
- Bo jest 12!</p>
<p>Zebraliśmy się na śniadanio-obiad z ogromnym drinkiem, a później na plażę&#8230; byliśmy już lekko wstawieni. Miło było dla odmiany powygrzewać się na plaży &#8211; w Chicago przez ten wiatr było jednak zimno.<br />
<script type="text/javascript">// <![CDATA[
google_ad_client = "ca-pub-4191658208175156"; /* W środku */ google_ad_slot = "8748896614"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script type="text/javascript" src="//pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">// <![CDATA[</p>
<p>// ]]&gt;</script></p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/p1110134.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4071]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4071__500x375_p1110134.jpg" alt="p1110134" title="p1110134" />
</a>

<p>Nieco później, w sklepie z pamiątkami kupujemy kartki. Przy kasie facet pyta, czy chcemy dokupić znaczki do Europy. Skąd wiedział, że do Europy?!<br />
- Mam trochę doświadczenia &#8211; odpowiedział. Pewnie nikt, poza oldschoolowymi Europejczykami nie wysyła już kartek w XXI wieku. Lubię myśl, że pod tym względem bywam tradycjonalistką. Później miało być balowanie, ale nas ścięło z nóg i padliśmy bardzo wcześnie spać.</p>
<p><script async src="//pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js"></script><br />
<!-- 750x100 w postach --><br />
<ins class="adsbygoogle"<br />
     style="display:inline-block;width:750px;height:100px"<br />
     data-ad-client="ca-pub-4191658208175156"<br />
     data-ad-slot="8615748214"></ins><br />
<script>
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script></p>
<p>Następnego dnia ogłosili zwycięstwo Obamy. A więc to koniec kampanii wyborczej w USA. Kraj świętuje &#8211; no, może nie cały &#8211; a my szukamy samochodu w jakiejś sensownej cenie. Jest to dość problematyczne, bo jest wiele ukrytych opłat, ale w końcu, z bólem serca się udaje. Cel: Key West.</p>
<p>Key West, to najdalej wysunięta na Południe wyspa Stanów Zjednoczonych należących do Florida Keys. Małe wysepki połączone zostały trasą i tym samym amerykanie zaczęli nazywać Keywest najdalej wysuniętym na południe punktem kontynentalnym USA.</p>
<p>
<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01116.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4028]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4028__500x375_dsc01116.jpg" alt="dsc01116" title="dsc01116" />
</a>
<br />
<script async src="//pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js"></script><br />
<!-- 750x100 w postach --><br />
<ins class="adsbygoogle"<br />
     style="display:inline-block;width:750px;height:100px"<br />
     data-ad-client="ca-pub-4191658208175156"<br />
     data-ad-slot="8615748214"></ins><br />
<script>
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script><br />

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01258.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4040]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4040__500x375_dsc01258.jpg" alt="dsc01258" title="dsc01258" />
</a>
</p>
<p>Jedziemy przez Miami międzystanową jedynką, obok biegnie płatna autostrada, ale nie chcieliśmy płacić za urządzanie i-pass, a na tej podobno nie jest możliwe płacenie gotówką. Cieszymy się jednak, że nie jedziemy płatną, bo dzięki temu możemy zobaczyć Downtown w Miami. Dzień wcześniej próbowałam znaleźć miejsca w których kręcony jest Dexter, ale okazało się, że wcale nie jest kręcony w Miami &#8211; co za kłamstwo i mistyfikacja! Jesteśmy zawiedzeni. Radość z jechania &#8222;na około&#8221; kończy się kilka minut później, gdy wjeżdżamy w ogromny korek i tym samym droga znacznie się wydłuża, a później&#8230; zupełnie powszednieje. Po drodze mijamy wiele hurricane shelters &#8211; od razu widać, że to Floryda. Od razu na myśl przychodzi nam <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Huragan_Sandy" target="_blank">Sandy</a>, która w tym czasie po raz drugi nawiedza Nowy Jork. Trochę później mijamy potrąconego szopa pracza &#8211; to był pierwszy szop pracz, którego widziałam (o ironio) na żywo, ale widzieliśmy też żywe zwierzęta &#8211; przy drodze biegały sarny, a na niebie skrzydła rozpościerały orły. Zalane pobocza wyglądały jak idealne miejsce dla aligatorów.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
google_ad_client = "ca-pub-4191658208175156";
/* 336 x 280 */
google_ad_slot = "1225629819";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
// ]]&gt;</script><br />
<script type="text/javascript" src="//pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">// <![CDATA[</p>
<p>// ]]&gt;</script></p>
<p>Wjechaliśmy na Key Largo &#8211; pierwszą wyspę Florida Keys. Od tego momentu mieliśmy do Key West jeszcze 92 mile (ok 2 godziny). Widoki były niesamowite &#8211; zawieszona nad oceanem trasa przecinana co chwilę małymi wysepkami i najbardziej niesamowity widok - <em>Seven Miles Bridge</em> (most siedmiomilowy), z którego rozciąga się widok na Ocean Atlantycki i Zatokę Meskykańską, a w najwyższym punkcie osiąga wysokość 19,5 m., a tuż obok (po prawej) przebiega jego starsza wersja, która robi na nas ogromne wrażenie &#8211; ponad dwustuletni most wygląda, jakby miał zamiar się zawalić od najbliższej fali i miejscami już tak się dzieje.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01149.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4029]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4029__500x375_dsc01149.jpg" alt="dsc01149" title="dsc01149" />
</a>

<p>W końcu docieramy do Key West. Zachód słońca wisi w powietrzu. Błądzimy szukając hotelu i okolica średnio nam się podoba &#8211; zastanawiamy się po co w ogóle tu przyjechaliśmy. Gdy jednak docieramy do DownTown, gdzie znajduje się nasz hotel, już wiemy, że warto było!</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01219.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4031]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4031__500x375_dsc01219.jpg" alt="dsc01219" title="dsc01219" />
</a>

<p>Zostawiamy bagaże i wychodzimy na obiad. Wszędzie muzyka na żywo! Budynki/domy wyglądają tu tak, jakby czas się zatrzymał. Jest pięknie! Spontanicznie decydujemy na zakup wycieczki na Fort Jefferson &#8211; tam znajduje się Park Narodowy Dry Tortugas. Kosztuje około 900zł / osobę, ale nurkowanie w tamtym miejscu może być dla nas bardzo ciekawe.</p>
<p><iframe width="620" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/llbSmMERmf8?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe width="620" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/SszZzizZWPo?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe width="620" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/dX6IQYfZO7A?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Przed wyjazdem jemy śniadanie przy plaży i oglądamy z zewnątrz Dom Ernesta Hemingwaya. Widać stamtąd latarnię morską, więc zastanawiam się, czy to ona posłużyła mu jako inspiracja do &#8222;Stary Człowiek i Morze&#8221;?</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01322.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4048]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4048__500x375_dsc01322.jpg" alt="dsc01322" title="dsc01322" />
</a>

<p>Później nieco błądzimy i ledwo zdążyliśmy na lotnisko. Dostaliśmy tam turystyczną lodówkę z wodą, płetwy i &#8211; kto nie miał, dostawał również maskę z rurką. My mieliśmy swoją. Później wsiadamy do wodolotu i lecimy w górę. Key West z góry wygląda ślicznie, a w słuchawkach rozlega się głos pilota, który doskonale opowiadał o tym, co mijamy. Lecieliśmy całkiem nisko, więc widzieliśmy małe żaglówki, rafy a nawet zatopiony statek. Myślę, że kiedyś tam wrócimy &#8211; właśnie ponurkować.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/fort-jefferson.png" title="" rel="lightbox[singlepic4068]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4068__500x375_fort-jefferson.png" alt="fort-jefferson" title="fort-jefferson" />
</a>

<p><iframe width="620" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/WV5l5n5b68A?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Dolatujemy na miejsce. Kiedy Hiszpania sprzedała Florydę Stanom, amerykańska marynarka chciała ukrócić działania piratów na Karaibach. Szukali dobrego miejsca, aby zbudować fortyfikacje, jednak początkowo Dry Tortugas zostały ocenione jako nie nadające się do postawienie czegokolwiek &#8211; wystające niewiele ponad brzeg oceanu, bez wody pitnej zdaniem Komandora Portera nie nadawały się. Jednak politycy chcieli tam wybudować latarnię i tak na Bush Key (później Garden Key) wybudowano małą latarnię i mały biały dom dla latarnika. Kilka lat później Komandor John Rogers wydał inną opinię o Dry Tortugas i tak powstał sześcioramienny budynek a system kanałów i zbiorników miał za zadanie zbierać i przechowywać wodę deszczową. Niestety w praktyce mury były zbyt ciężkie, więc pęknięcia zbiorników powodowały dostawanie się słonej wody do środka. Przebywało tutaj 4 więźniów skazanych za zabójstwo Abrahama Lincolna.<br />
<script async src="//pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js"></script><br />
<!-- 750x200 --><br />
<ins class="adsbygoogle"<br />
     style="display:inline-block;width:750px;height:200px"<br />
     data-ad-client="ca-pub-4191658208175156"<br />
     data-ad-slot="4045947813"></ins><br />
<script>
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script><br />
Po serii kilku huraganów i epidemii żółtej gorączki Ford został opuszczony. Ponad 30 lat później wyznaczono tutaj rezerwat ptaków, który istnieje do dziś &#8211; na ten fragment wyspy jest zakaz wstępu i z daleka widać chmurę ptaków. Niezły widok.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01461.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4058]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4058__500x375_dsc01461.jpg" alt="dsc01461" title="dsc01461" />
</a>

<p>Fort można było obejrzeć w 10-15 minut. Później szukaliśmy odpowiedniego miejsca na snorkling. Niestety pogoda nam nie dopisała, bo woda była bardzo mętna. Wróciliśmy wieczorem, nieco zawiedzeni, bo z całej wycieczki najlepszy okazał się lot.<br />
Czasu już mieliśmy niedużo, więc tylko poszliśmy zjeść kolację i ruszyliśmy w stronę Miami, gdzie mamy zarezerwowany hotel tuż przy lotnisku.</p>
<p>Żegnamy się z ciepłą Florydą. Jutro Nowy Jork.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01592.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4064]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4064__500x375_dsc01592.jpg" alt="dsc01592" title="dsc01592" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/dsc01593.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4065]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4065__500x375_dsc01593.jpg" alt="dsc01593" title="dsc01593" />
</a>


<div class="ngg-albumoverview">	
	<!-- List of galleries -->
	
	<div class="ngg-album">
		<div class="ngg-albumtitle"><a href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-02-floryda">Floryda</a></div>
			<div class="ngg-albumcontent">
				<div class="ngg-thumbnail">
					<a href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-02-floryda"><img class="Thumb" alt="Floryda" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-02-Floryda/thumbs/thumbs_w-samolocie-adventure-to-thailand.jpg"/></a>
				</div>
				<div class="ngg-description">
				<p></p>
								<p><strong>68</strong> Zdjęcia</p>
							</div>
		</div>
	</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div> 	
</div>


<div style="height:33px;" class="really_simple_share robots-nocontent snap_nopreview"><div class="really_simple_share_facebook_like" style="width:100px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wcalyswiat.pl%2Frelacje%2Fameryka-pln%2Fusa-2012-floryda.html&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;send=false&amp;height=27" 
						scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:px; height:27px;" allowTransparency="true"></iframe></div><div class="really_simple_share_google1" style="width:100px;"><div class="g-plusone" data-size="medium" data-href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html" ></div></div><div class="really_simple_share_facebook" style="width:100px;"><a name="fb_share" type="button_count" href="http://www.facebook.com/sharer.php" share_url="www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html">Share</a></div></div>
		<div style="clear:both;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-2012-floryda.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>USA 2012: Chicago</title>
		<link>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=usa-chicago</link>
		<comments>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Mar 2013 00:58:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>FK</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Północna]]></category>
		<category><![CDATA[chicago]]></category>
		<category><![CDATA[cloud gate]]></category>
		<category><![CDATA[co warto zobaczyć na wschodnim wybrzeżu usa]]></category>
		<category><![CDATA[co warto zobaczyć w usa]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro michigan]]></category>
		<category><![CDATA[millenium park]]></category>
		<category><![CDATA[park milenijny]]></category>
		<category><![CDATA[stany zjednoczone]]></category>
		<category><![CDATA[stany zjednoczone ameryki]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wcalyswiat.pl/?p=1385</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html" title="USA 2012: Chicago"></a>Wyjazd? Nic nowego. 3 godziny do lotu. Podobno trzeba być 3 godziny wcześniej jak się leci do Stanów. Pan taksówkarz ewidentnie nie czuje tej presji. Nucę sobie pod nosem coś, żeby się uspokoić. Jeszcze musimy podjechać do banku wypłacić dolary. &#8230;<p class="read-more"><a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html">Czytaj więcej &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html" title="USA 2012: Chicago"></a><p><a href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-1386" title="1chicago1" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/uploads/2013/01/1chicago1-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p>Wyjazd? Nic nowego. 3 godziny do lotu. Podobno trzeba być 3 godziny wcześniej jak się leci do Stanów. Pan taksówkarz ewidentnie nie czuje tej presji. Nucę sobie pod nosem coś, żeby się uspokoić. Jeszcze musimy podjechać do banku wypłacić dolary. Pakowaliśmy się do 7 rano, spaliśmy 4 godziny. Walizki kupiliśmy tuż przed zamknięciem o 22, bo wcześniej pracowałam.</p>
<p>W banku były jakieś głupie problemy, ale tego nie wiedziałam, bo Paweł wisiał na telefonie z obsługą klienta, a ja siedziałam w taksówce z bagażami. Zdążymy czy nie zdążymy? Pewnie zdążymy, ale jeden terminal nieczynny i &#8230; dlaczego tam trzeba być tak wcześnie, do cholery?<span id="more-1385"></span></p>
<p>Później jeszcze czekaliśmy dość długo, bo przecież samolot LOTu nie mógł wylecieć na czas. A nie, przepraszam. Raz wyleciał. <a title="Weekend w Rydze" href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/europa/lotwa-europa/weekend-w-rydze.html">Dokładnie wtedy, kiedy błagaliśmy obsługę lotniska o wpuszczenie nas do autobusu, który stał jeszcze za drzwiami</a>.</p>
<p>W Chicago odwiedziliśmy naszego znajomego i jego rodzinę. Właściwie bardziej Pawła znajomego &#8211; przyjaciela z podstawówki &#8211; Łukasza. Zostaliśmy przywitani jak w prawdziwym polskim domu &#8211; wódką z sokiem ;) Było już późno, więc po kilku zapoznawczych drinkach poszliśmy spać.</p>
<p><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "ca-pub-4191658208175156";
/* W środku */
google_ad_slot = "8748896614";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="//pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></p>
<p>Rano Łukasz musiał iść do pracy, więc mieliśmy nadzieję, że zwiedzimy Chicago na własną rękę. Ponieważ jednak mieszkaliśmy Schaumburg, na przedmieściach Chicago, okazało się to niemożliwe. Autobus można sobie zamówić telefonicznie &#8211; ale trzeba kilka dni wcześniej. Najbliższy przystanek autobusowy w odległości 10 mil. Uznaliśmy, że to dobry argument, aby powylegiwać się dłużej w łóżku w ramach przystosowania do nowej strefy czasowej.</p>
<p>Łukasz był w pracy tylko kilka godzin, a później pojechał z nami do Chicago. Zaczęliśmy od Searsa, a właściwie Willis Tower (bo najwyższy budynek w USA zmienił jakiś czas temu swoją nazwę &#8211; mimo wszystko mieszkańcy znają go pod nazwą Sears Tower). Panorama Chicago ze 103 piętra wygląda naprawdę świetnie, ale dla mnie najfajniejszym wrażeniem były wystające szklane &#8222;półki&#8221;, na których można było stanąć.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00150.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3911]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3911__500x375_dsc00150.jpg" alt="dsc00150" title="dsc00150" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00182.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3912]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3912__500x375_dsc00182.jpg" alt="dsc00182" title="dsc00182" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00191.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3913]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3913__500x375_dsc00191.jpg" alt="dsc00191" title="dsc00191" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00192.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3914]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3914__500x375_dsc00192.jpg" alt="dsc00192" title="dsc00192" />
</a>

<p>Później poszliśmy gdzieś przed siebie &#8211; historyczną Route 66. Po drodze zatrzymaliśmy się na kawę z donutami. (Boże, jaka obrzydliwa kawa!).<span> Route 66 to taka legendarna wizytówka Ameryki. Ja kojarzę ją głównie z filmów &#8222;z lat mojej młodości&#8221;. Szczególnie ucieczki gansterów &#8222;przez pół hameryki&#8221; i odludne miejsca. Trasa powstała w 1928 r., aby połączyć ze sobą Chicago i Los Angeles (przebiega[ła] przez 8 Stanów!), a jej długość wynosiła wówczas niemal 4 tysiące kilometrów. To prawie tak, jakby z Moskwy do Lisbony prowadziła przez całą Europę jedna droga (ale byłoby super!). </span></p>
<p><span>Tam, gdzie przebiegała trasa, jak grzyby po deszczu wyrastały nowe miasta. Wzdłuż drogi powstawały restauracje, motele i stacje benzynowe. Route 66 przyczyniała się też do rozkwitu amerykańskiej gospodarki&#8230; dlatego zastąpiono ją drogami nowocześniejszymi a blask 66-tki i przydrożnych restauracji zaczął przygasać, dlatego w 1985 roku Route 66 została oficjalnie skreślona (mimo protestów!) z listy autostrad. Jej fragmenty, stanowiące 2269,2 km (do Arizony), nazwano Historic Route 66 i stanowią popularną atrakcję turystyczną. Choć słyszałam opinie, że przejazd tą trasą jest bardzo nużący i trudny i trzeba się zabezpieczyć z benzyną, jedzeniem i piciem, to w duchu myślę sobie, że taki przejazd przez skansen opustoszałych miast mógłby być bardzo ekscytujący! A</span>le wracając do Chicago&#8230;</p>
<p>Później doszliśmy do Millenium Park, gdzie spędziliśmy chyba z pół godziny na zdjęciach Cloud Gate (co najlepiej chyba przetłumaczyć jako wrota chmur). Rzeźba ta, nazywana potocznie także fasolką, to twórczość Anisha Kapoora, Brytyjczyka hinduskiego pochodzenia. Cloud Gate składa się ze 168 blach ze stali nierdzewnej, wypolerowanych w taki sposób, że nie widać spawów. Cloud Gate ma wymiary 10x20x13 metrów i waży 110 ton.</p>
<p>Na terenie Millenium Park znajduje się też ogromna scena oraz dwie wieżyczki-fontanny zbudowane z luksferów i tworzące ogromne ekrany. Niemniej jednak to Cloud Gate stanowi największe zainteresowanie w okolicy.</p>
<p>Ale skąd w ogóle wziął się Park Milenijny? Najwyraźniej mieszkańcy Chicago pozazdrościli Nowemu Jorkowi Central Parku ;-) Cały plan nowoczesnego parku powstał w 1997 roku. &#8222;Milenijny&#8221; Miał zostać otworzony w 2000 roku, bo przecież &#8222;jak sama nazwa wskazuje&#8221; nowe milenium zaczynało się 1 stycznia 2001 roku, ale z marketingowego punktu widzenia 2000 jest po prostu lepszym rokiem. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle &#8211; Park został oddany w połowie lipca 2004 roku, z 4 letnim opóźnieniem i znacznie przekraczając założony budżet 150 milionów dolarów &#8211; wszystkie te &#8222;braki&#8221; budżetowe (czyli niemal 350 baniek) pokryli mieszkańcy (zarówno w podatkach jak i z własnej woli), do składki dołożył się też budżet miasta (ale to przecież nadal podatnicy). Niemniej jednak, efekt był zadowalający i zebrał wiele pochwał.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00299.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3932]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3932__500x375_dsc00299.jpg" alt="dsc00299" title="dsc00299" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00301.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3933]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3933__500x375_dsc00301.jpg" alt="dsc00301" title="dsc00301" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00317.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3934]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3934__500x375_dsc00317.jpg" alt="dsc00317" title="dsc00317" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00325.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3935]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3935__500x375_dsc00325.jpg" alt="dsc00325" title="dsc00325" />
</a>

<p>Sesja przy Cloud Gate trwała aż do zmierzchu i wszyscy byliśmy już głodni i zmarznięci. Wróciliśmy więc do domu, gdzie czekały na nas&#8230; polskie krokiety i barszcz :-) Ja jednak nie miałam apetytu i ogólnie czułam się średnio dobrze.</p>
<p>Później cała noc miałam ostre przeboje żołądkowe, na które nie skutkowały żadne, nawet końskie dawki specyfików &#8211; stawiam, że zaszkodziło mi jedzenie w samolocie lub mleko w kawie z Dunkin Donuts, a to sprawiło, że mój stosunek do amerykańskiej kawy uległ znacznemu pogorszeniu &#8211; miałam więc spory odwyk.</p>
<p>Następny dzień trudno nazwać owocnym. Po nieprzespanej nocy błąkałam się po domu jak zombie i nie miałam ochoty nigdzie wychodzić. Paweł empatycznie połączył się ze mną w bólu i cierpieniu i leniuchował razem ze mną, a ja robiłam sobie post: tylko jabłka i ryż. Byliśmy nieco zdziwieni, gdy okazało się, że można kupić wstępnie ugotowany i wysuszony ryż &#8211; później już tylko zalewa się go wodą i po 5 minutach jest gotowy do spożycia. U nas chyba takich nie ma, z wyjątkiem tych wszystkich deserów &#8222;na ryżu&#8221;.</p>
<p>Wieczorem, gdy czułam się już lepiej, pojechaliśmy z naszymi gospodarzami do Pro Vinyl &#8211; firmy Łukasza i jego taty i obserwowaliśmy, jak Łukasz wycina winylowe kółka, a później nakleja na nich czarne &#8222;buźki&#8221;, dzięki czemu powstają sprytne naklejki. Później jeszcze Łukasz projektował wizytówkę. Zjechała się cała Łukaszowa rodzina i w piątkę komentowaliśmy jego poczynania. A to bardziej w lewo, a to kolor smutny, a to Pani na zdjęciu nie taka, a to czcionka nieczytelna&#8230; ile Polaków, tyle opinii, ale w końcu udało nam się stworzyć coś, z czego każdy był dumny. (A następnego dnia klientka oceniła, że chce inaczej i cały projekt poszedł do kosza ;-) ).</p>
<p>Nadeszła sobota i wreszcie mogliśmy zjeść śniadanie w szerszym gronie oraz na większym luzie czasowym. Z zaciekawieniem pytaliśmy i słuchaliśmy o wrażeniach z mieszkania na &#8222;obczyźnie&#8221;. Dowiedzieliśmy się, że Chicagowskie Jackowo, które było dawniej najbardziej znaną polską dzielnicą w Chicago możemy spokojnie wykreślić z naszej listy &#8222;do zwiedzenia&#8221;, bo Polacy zostali już dawno wyparci przez Meksyków i Portorykańczyków. To pociągnęło za sobą dość ożywioną dyskusję na temat ich zwyczajów, które w oczach innych imigrantów nie są akceptowalne &#8211; dzielnice zamieszkałe przez nich stają się głośne i niebezpieczne, co również powoduje, że w niedługim czasie od zamieszkania pierwszych meksykańskich i portorykańskich osadników należy jak najszybciej sprzedać posiadłość, bo ceny nieruchomości w tych dzielnicach w drastycznym tempie spadają &#8211; nikt nie chce mieszkać w takich dzielnicach. Oczywiście w oczach Rządu to porządni obywatele, bo rodzą dzieci, więc im zawyżają statystyki ludności. Przy 7 i więcej pociechach wielodzietne rodziny nie płacą podatku, zatem wielodzietność to dla nich doskonały sposób na niepłacenie podatków. Ale są też grupy, które otrzymują przywileje bez takich poświęceń. Dla przykładu prezydent postarał się, aby ciemnoskórzy wyborcy cierpiący na cukrzycę dostali specjalne dofinansowanie (dlaczego tylko ciemnoskórzy?). Ponieważ w tej grupie społecznej jest problem z frekwencją w szkole, to był nawet projekt ustawy, żeby czarnym dzieciom płacić za obecność!!! Nic dziwnego, że to kraj z chyba największą paranoją na &#8222;polityczną poprawność&#8221;, a tolerancja jest tylko pozorna.</p>
<p>Dowiedzieliśmy się też skąd się bierze to całe życie na kredyt&#8230; albo przynajmniej malutki skrawek się stąd bierze&#8230;  W większości sklepów jest (była) w USA zasada, że można było zwrócić towar (nawet do 6 miesięcy czy do roku od zakupu), więc tutaj po pierwsze dość często spotykanym przekrętem jest chowanie metek i oddawanie sukienek po imprezie&#8230; po drugie &#8211; kupowanie rzeczy za kartę kredytową i zwracanie towaru. Zwrot pieniędzy następował zawsze w gotówce. Dzięki temu ludzie mieli za co żyć i nie płacili prowizji za wypłatę kartą kredytową z bankomatów. To pewnie dlatego w Polsce zwrot następuje zawsze w taki sposób, w jaki była wypłata. :)</p>
<p>Rozmowy były bardzo ciekawe, bo pokazywały punkt widzenia Polonii i był to punkt widzenia dla nas zaskakujący. Później jeszcze mieliśmy okazję rozmawiać przy piwku, w towarzystwie kolegi Łukasza, też Polaka, który pracuje jako kierowca, w Polskiej firmie. Generalnie Polacy zawładnęli tą branżą w Ameryce. Zapewne dlatego też, że żaden Amerykanin nie pozwoliłby swojemu pracownikowi na tak wyczerpujące trasy bez odpoczynku (Piotrek wspominał, że w ekstremalnych przypadkach zdarzało mu się nie spać nawet 3 dni). To oczywiście oznaczało również lepsze zarobki, ale &#8230; nie mogło trwać wiecznie.</p>
<p>Tak samo wiecznie nie mogło trwać śniadanie. Szczególnie, że straciliśmy jeden dzień na moje dogorywanie. Po przestudiowaniu przewodników ustaliliśmy plan na ten dzień. Oczywiście po raz kolejny planowanie na nic się nie zdało.</p>
<p>Mieliśmy zacząć od Art institute, ale właściwie to przejechaliśmy przez Grecką dzielnicę, a tam była ciekawa rzeźba.<br />

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00536.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3955]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3955__500x375_dsc00536.jpg" alt="dsc00536" title="dsc00536" />
</a>
<br />

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00567.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3962]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3962__500x375_dsc00567.jpg" alt="dsc00567" title="dsc00567" />
</a>
</p>
<p>Później pojechaliśmy zabytkowym (darmowym &#8211; turystycznym :) ) autobusem do portu marynarki wojennej (<em>Navy Peer</em>) nad jeziorem Michican.  Zaczęło bardzo wiać i było cholernie zimno. Doszliśmy do najdalej wysuniętego wgłąb jeziora punktu, gdzie stała betonowa olbrzymia kotwica. Wyglądało to wszystko tak średnio, a wiatr od jeziora pogłębiał ten stan niezadowolenia. Wracaliśmy ku lądowi środkiem portu (wewnątrz budynku), gdzie była wystawa witraży, dużo restauracji i kilka sklepów z pamiątkami. Po super-zdrowym obiedzie w McD podjechaliśmy (już po ciemku) do Chi-Town i Ghetto&#8230; Ghetto?! :) Łukasz zarzekał się, że po zmierzchu tam nie jedzie, więc cały czas jechał spięty. Nie mam stamtąd żadnych zdjęć, bo jak tylko robiło się ciekawie, to słyszałam &#8222;schowaj ten aparat!&#8221;. Wszystkie zdjęcia mam więc rozmazane :(<br />
Po powrocie (w korkach) do domu, spędziliśmy wieczór z Piotrkiem, przyjacielem Łukasza, o którym pisałam już wcześniej. Było o tyle fajnie, że w sklepie trafiliśmy na degustację wódki, o <a href="http://24.media.tumblr.com/tumblr_m3d50eGUQz1rv58fxo1_1280.jpg">takiej</a>. Podawano ją z sokiem ananasowym i pomarańczowym i była MEGA! Szkoda, że na bezcłówce jej nie mieli, bo mieliśmy plany przywieźć ze sobą. Wieczór zatem był udany!</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/chicago-wez-to-za-komplement.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3904]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3904__500x375_chicago-wez-to-za-komplement.jpg" alt="chicago-wez-to-za-komplement" title="chicago-wez-to-za-komplement" />
</a>

<p>Nastęnego dnia pojechaliśmy pod Union Station i muszę powiedzieć, że te budynki amerykańskich kolei naprawdę robią wrażenie. Ten budynek z 1925 roku z imponującą, ogromną halą w środku stał niemal opustoszały. Na pewno nie można było porównać go do Polskich, zatłoczonych dworców. Jakaś grupka ludzi przemieszczała się po niej z bagażami melexem albo czymś na jego wzór, na środku hali stało coś, co prawdopodobnie było nieużywanymi stanowiskami kasowymi.</p>
<p>Całe życie &#8222;kwitło&#8221; niżej, na peronach. Tam już budynek nie robił wrażenia, był też bardziej nowoczesny i obskórny. Dlatego zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy woleli czekać w tej części dworca. Chciałoby się rzec&#8230; &#8222;ale głupi Ci Rzymianie&#8221;. ;)</p>
<p>&nbsp;</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00546.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3956]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3956__500x375_dsc00546.jpg" alt="dsc00546" title="dsc00546" />
</a>

<p>Później pojechaliśmy w samo &#8222;centrum&#8221;, downtown, gdzie widzieliśmy zabytkową (i wciąż działającą) przepompownię wody oraz &#8230; remizę strażacką.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00596.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3966]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3966__500x375_dsc00596.jpg" alt="dsc00596" title="dsc00596" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00600.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3967]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3967__500x375_dsc00600.jpg" alt="dsc00600" title="dsc00600" />
</a>

<p>Później spacerowaliśmy, nawet nie wiem do końca gdzie, ale doszliśmy aż do rzeki Chicago. Dowiedzieliśmy się, że mądre głowy pracowały nad tym, aby zmienić bieg rzeki. Chodziło o to, aby zanieczyszczenia nie wpadały do jeziora Michigan, tylko wędrowały w stronę Missisipi. Wszystko po to, aby woda z Wielkich Jezior nadawała się do picia. Zbierając więcej informacji na ten temat dowiedziałam się, że te starania mogą być niedługo zagrożone, przez zbyt niski poziom jezior.</p>
<p>Co roku rzeka Chicago jest również kolorowana na zielono w St. Patrick&#8217;s day. Nic dziwnego, cały ten syf przecież spływa do Missisipi, więc można!</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00650.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3977]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3977__500x375_dsc00650.jpg" alt="dsc00650" title="dsc00650" />
</a>

<p>Tuż obok rzeki stoi niesamowity budynek Wrigley.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00649.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3976]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3976__500x375_dsc00649.jpg" alt="dsc00649" title="dsc00649" />
</a>

<p>To pierwszy budynek na północ od rzeki Chicago, którego budowa rozpoczęła się w 1920 roku. Po drugiej ulicy widzieliśmy Tribune tower, ale tuż obok Wrigley była tawerna Billy Goat. Czytaliśmy o niej, bo taka sama była dzień wcześniej &#8211; przy Navy Peer i nas zaintrygowała. Ta przy Wrigleyu była dość sławna, założył ją William &#8222;Billy Goat&#8221; Sianis (z pochodzenia Grek) w 1934 roku i zapraszał do niej dziennikarzy sportowych. Pewnego dnia do środka lokalu wszedł kozioł. Sianis z kozią bródką i kozłem zostali obfotografowani i pokazani w kilku gazetach (obecnie wiele takich artykułów można znaleźć na ścianach tawerny), kozioł został maskotką lokalu, a tawerna zdobyła sporą popularność wśród celebrytów.</p>
<p>Gdy tam weszliśmy, panował nieziemski klimat. Nad wielką ladą barową i kuchnią zarazem wiział napis &#8222;Billy Goat Tavern. Enter on your own risk&#8221;, nieśmiało wmieszaliśmy się w tłum, z którego od razu zostaliśmy zauważeni przez czujne oko stojącego przy przy ladzie &#8230;. kogoś :) &#8222;tutaj tutaj! Z tej strony się zamawia!&#8221; podeszliśmy więc z drugiej strony &#8222;co bierzecie? Podwójny cheeseburger?&#8221; &#8222;tak&#8221;, &#8222;tak&#8221;, &#8222;tak&#8221;. Ekspresowa decyzja. A co do tego? Pytał i w sekundę podawał nam już nalane kubki z napojami. Płacenie poszło równie szybko. Ja złapałam jakiś stolik &#8211; szczerze to chyba jedyny, takie były tłumy&#8230; A później wszyscy wpakowaliśmy cebulę i pikle do tej kajzerki z mięsem i serem. Było wyśmienicie proste i smaczne. Robiłam jeszcze zdjęcia scianom i jakoś w ciągu 15-20 minut tawerna opustoszała i zrobiło się mniej tłoczno. Poszłam do toalety. Minutę po mnie pukał do drzwi jakiś gość, sprawdzając kto jest, bo on chce umyć podłogę. Gdy wychodziłam, do toalety męskiej wchodziła drobna postać z długimi włosami.<br />
- Where this lady is going? &#8211; zapytał gość z mopem<br />
- I&#8217;m a guy! &#8211; odwrócił się skonfundowany młodzieniec z długimi, kruczoczarnymi włosami.<br />
- He&#8217;s a guy! &#8211; zakrzyknęli do wtóru jego towarzysze<br />
- He&#8217;s a guy?! He&#8217;s looking like a girl! &#8211; skwitował facet z mopem. Ja zanosiłam się od śmiechu, więc później tłumaczył mi, że on naprawdę wygląda jak dziewczyna, a ja mu przyznałam rację, nadal nie mogąc przestać się śmiać. Pamiętam, że ktoś mi mówił o barze w Warszawie, w okolicach merlina, gdzie na ścianie było napisane coś, co w prostym tłumaczeniu znaczyło: &#8222;obrażamy klientów&#8221;. Poczułam, że to właśnie tego typu miejsce, gdzie bez skrępowania można dostać wiązankę.W takim pozytywnym sensie.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/chicago-billy-goat.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3898]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3898__500x375_chicago-billy-goat.jpg" alt="chicago-billy-goat" title="chicago-billy-goat" />
</a>

<p>Wyszliśmy i poszliśmy obejrzeć z bliska Tribune Tower. To niesamowite, ale ten budynek ma w sobie &#8222;cegiełki&#8221; z różnych części świata, z niesamowitych budynków i miejsc. Przy wejściu do budynku w kolumnie wkomponowany został, jak gdyby nigdy nic, fragment krakowskiego Wawelu! W honorowym miejscu! Wawel &#8222;wisiał&#8221; w towarzystwie fragmentów Angkoru, Katedry Notre Dame, Taj Mahal, Panteon, mur chiński i wiele, wiele innych.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00662.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3978]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3978__500x375_dsc00662.jpg" alt="dsc00662" title="dsc00662" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00664.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3979]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3979__500x375_dsc00664.jpg" alt="dsc00664" title="dsc00664" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc00665.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3980]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3980__500x375_dsc00665.jpg" alt="dsc00665" title="dsc00665" />
</a>

<p>Byliśmy w lekkim niedoczasie, bo chcieliśmy jeszcze pójść do muzeum chirurgii&#8230; wzięliśmy więc taksówkę. Muzeum miało wiele ciekawych eksponatów, także polecamy! Choć jesteśmy raczej z tych, co na wycieczkach muzea okrążają szerokim łukiem, to tutaj było całkiem fajnie. 3 pięra od najstarszych, do bardziej nowoczesnych eksponatów. Na koniec postanowiliśmy zjechać windą. Również dość&#8230; zabytkową. Z taką kratką, jak to w amerykańskich filmach bywają :-) Po wyjściu i zamknięciu drzwi windy na dole przeczytaliśmy napis, że jazda windą bez &#8222;opieki&#8221; jest zabroniona. UPS!</p>
<p>Po drugiej stronie ulicy był swietny widok na jezioro Michigan, a idąc w jego stronę, przez jakiś (chyba sztuczny) półwysep, można było sfocić niezłą panoramkę.</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc03313.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4009]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4009__500x375_dsc03313.jpg" alt="dsc03313" title="dsc03313" />
</a>

<p>I tak&#8230; znów zrobiło się ciemno. Ale to nawet dobrze, bo Cloud Gate prezentowało się całkiem okazale w ciemnościach. Spędziliśmy tam ponad godzinę, znów na zdjęciach, ale efekt (z użyciem iphone&#8217;owej latarki) był tego wart! Uwierzycie, że to nie photoshop?</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc03350.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4011]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4011__500x375_dsc03350.jpg" alt="dsc03350" title="dsc03350" />
</a>


<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/dsc03322.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic4010]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/4010__500x375_dsc03322.jpg" alt="dsc03322" title="dsc03322" />
</a>

<p>Po tej sesji zdjęciowej strasznie zgłodnieliśmy, ale to się dobrze składa, bo w domu czekały na nas stejki, przyrządzone przez Grzesia &#8211; tatę Łukasza. Pychotka!</p>

<a href="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/chicago-stejki.jpg" title="" rel="lightbox[singlepic3902]" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/cache/3902__500x375_chicago-stejki.jpg" alt="chicago-stejki" title="chicago-stejki" />
</a>

<p>Rano spakowani pożegnaliśmy wszystkich i Łukasz odwiózł nas na lotnisko. Przed nami zapowiadają się ciepłe dni w Miami.</p>
<p>Zobacz zdjęcia:</p>

<div class="ngg-albumoverview">		

	<!-- List of galleries -->
		
	<div class="ngg-album-compact">
		<div class="ngg-album-compactbox">
			<div class="ngg-album-link">
				<a class="Link" href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-01-chicago">
					<img class="Thumb" alt="Chicago" src="http://www.wcalyswiat.pl/wp-content/gallery/usa-01-Chicago/thumbs/thumbs_p1110120.jpg"/>
				</a>
			</div>
		</div>
		<h4><a class="ngg-album-desc" title="Chicago" href="http://www.wcalyswiat.pl/zdjecia/usa-01-chicago" >Chicago</a></h4>
				<p><strong>122</strong> Zdjęcia</p>
			</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear"></div>
</div>


<div style="height:33px;" class="really_simple_share robots-nocontent snap_nopreview"><div class="really_simple_share_facebook_like" style="width:100px;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wcalyswiat.pl%2Frelacje%2Fameryka-pln%2Fusa-chicago.html&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;send=false&amp;height=27" 
						scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:px; height:27px;" allowTransparency="true"></iframe></div><div class="really_simple_share_google1" style="width:100px;"><div class="g-plusone" data-size="medium" data-href="http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html" ></div></div><div class="really_simple_share_facebook" style="width:100px;"><a name="fb_share" type="button_count" href="http://www.facebook.com/sharer.php" share_url="www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html">Share</a></div></div>
		<div style="clear:both;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wcalyswiat.pl/relacje/ameryka-pln/usa-chicago.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
